1

2

3

4

5

 

Sakura – co to jest

Tyle mówi się o japońskiej sakurze, ale co to tak naprawdę jest? Otóż jest to nic innego jak po prostu kwiat wiśni. Japończycy upodobali sobie ten kwiat już dawno temu, kiedy to samurajowie podziwiali kwitnące drzewa popijając sake przed dworami. Przejęli tę tradycję od Chińczyków, ale jednak Japończycy pokochali ją bardziej. Tradycja ta przetrwała, tyle że dzisiaj kwitnące drzewka wiśni podziwiają wszyscy Japończycy i nie ma znaczenia jego przynależenie do danej kasty społecznej. Każdy raduje się nadchodzącą wiosną oraz tym, że teraz będzie już tylko cieplej. Sakura posiada swoje własne święto. Nazywane jest ono hanami. Słowo to pochodzi o „hana” czyli „kwiat”. Zazwyczaj święto to odbywa się w drugim tygodniu kwietnia. Kwiaty zaczynają kwitnąć na początku tego miesiąca, po tygodniu wszystkie już prezentują się pięknie. Drugi tydzień kwietnia jest zatem zazwyczaj najlepszą porą na hanami. Zdarza się jednak, że na południu kraju hanami jest wcześniej, na północy później. Podczas tego święta ludzie dobierają się w grupy: uczniowskie, studenckie, sąsiedzkie, rodzinne, zawodowe po to, aby razem wybrać się do parku i podczas pikniku podziwiać to piękne zjawisko. Całe ulice wyglądają wtedy magicznie. Jest to czas wolny, który ma poprawić nastrój i dać nadzieję. Hanami to niezwykły czas. Japonia wygląda wtedy zdecydowanie najpiękniej, bo każda ulica jest niezwykle okwiecona na biało lub różowo. Stąd właśnie inna nazwa Japonii: Kraj Kwitnącej Wiśni.

Twórczość Harukiego Murakamiego

Najbardziej znany i popularny w Polsce japoński pisarz to Haruki Murakami. Napisał takie powieści jak „Przygoda z owcą”, „Norwegian Wood”, „Tańcz, tańcz, tańcz”, „Na południe od granicy, na zachód od słońca”, „Kronika ptaka nakręcacza”, „Kafka nad morzem” czy „Po zmierzchu”. To tylko niektóre. Jednak każda jest bardzo charakterystyczna. Haruki Murakami zupełnie inaczej patrzy na świat. Być może jest to spowodowane tym, że nasz rynek książkowy zasypują powieści zachodnie, a zatem wschodni styl pisania jest nieco inny. Zdecydowanie u Murakamiego można dostrzec większe spojrzenie w głąb człowieka. Przede wszystkim autor ten w ogóle nie lubi podawać wszystkiego na tacy. Jak się okazuje jest to naprawdę wspaniały artysta. Manipuluje słowem w dziwny sposób. Wiele osób uważa, że jest to pisarz zbyt górnolotny, inni uważają, że zbyt trudny. Murakamiego trzeba po prostu lubić. Podczas czytania albo zakochamy się w jego sztuce pisarskiej, albo ją znienawidzimy. Dla jednych „Norwegian Wood” będzie wzruszającą historią, dla drugich książką jak każda inna. „Kafka nad morzem” będzie dla jednego logiczną całością, dla innych rozpędzającą się powieścią, która po połowie zwalnia aby okazać się zupełnie nieudanym dziełem. Prawdą jest, że aby zrozumieć Murakamiego trzeba dorosnąć. Nie każdy nastolatek go zrozumie. Trzeba zaś przyznać, że jego książki są niezwykle logiczne, choć mogłoby się wydawać, że trzeba sięgać głównie tylko do wyobraźni.

Gyaru czyli księżniczki

Moda japońska jest niesamowita. Ostatnimi czasu bardzo popularne stały się gyaru lub inaczej gyaru-hime. Styl ten ma upodabniać dziewczęta do księżniczek. Otóż upodobały go sobie nie tylko małe dziewczynki, ale głównie nastolatki, a nawet kobiety dosięgające trzydziestki. Być gyaru jednak jest naprawdę trudno. Po pierwsze gyaru zasadniczo malują włosy na blond. Jest to trudne do zrobienia u Japonek, które posiadają bardzo ciemne włosy. Taki zabieg łączy się z niszczeniem włosów. Poza tym niezbędne są loczki albo fale, co również nie jest naturalne u tej rasy. Kiedy już uda nam się to osiągnąć, niezwykle istotny jest makijaż. Zasadniczo na początku tworzy się makijaż w stylu „no-make-up” czyli nazwa wskazuje na to, że nie posiadamy makijażu, ale tak naprawdę nakłada się mnóstwo substancji, aby wyrównać koloryt skóry i go rozjaśnić. Potrzebny jest efekt alabastrowej skóry. Następnie dokleja się długie sztuczne rzęsy, można podkreślić oko eye-linerem oraz nałożyć soczewki powiększające oczy. Mile widziany jest słodki róż na policzkach oraz błyszczyk na ustach. Jeśli chodzi o garderobę: ma był słodko. Rozkloszowane i rozłożyste sukienki ze wstążeczkami, kokardami i koronkami są najlepsze. Jednak dobrze, aby sięgały przed kolano, bo można dodać słodkie, lakierowane buciki, rajstopki lub podkolanówki z kokardkami. Spinki, torebki i inne akcesoria w tym stylu są również bardzo mile widziane.

Wojownik pochodzący z Japonii

Samurajowie to duma historyczna Japonii. To w nich zamykały się podstawowe cechy obecnych Japończyków: honor, sumienność i pracowitość. Samurajowie byli oddanymi wojownikami swoich panów. Samuraj nie był wojownikiem jeśli nie posiadał pana. Ten, którego pan opuścił, nazywany był roninem. Zdecydowanie ich działaniem i zadaniem było walczyć w imię swojego władcy. Każdy samuraj był wierny kodeksowi bushido. Bushido oznacza tyle samo co droga samuraja. Wojownicy szkolili się w walce od najmłodszych lat po to, aby osiągnąć perfekcję. Najważniejsze było dla nich to, aby dobrze wypełnić misję i nie okryć się hańbą. Dusza samuraja była zaklęta w jego mieczu. Każdy samuraj posiadał własną katanę, z którą się nie rozstawał. Technika walki japońskiego wojownika była niesamowita. Przede wszystkim żaden inny wojownik nie posługiwał się bronią tak płynnie wykorzystując technikę oraz szybkość. Gdyby porównać rycerza europejskiego do samuraja, zdecydowanie japoński wojownik nawet nie zmęczyłby się tą walką. Celem samuraja było zginąć na polu walki. Kiedy ktoś darował mu życie, czuł się upokorzony i zhańbiony. Dlatego pojawił się akt seppuku. Jeśli samuraj przegrywał, miał zginąć na polu walki, aby oczyścić się ze wstydu. Kiedy przeżył, sam się zabijał. Klękał po to, aby rozpruć sobie brzuch. Najlepszy przyjaciel po tej chwili odcinał mu głowę. Ostatnim etapem przywrócenia honoru była śmierć na brzuchu. Za wszelką cenę samuraj nie powinien po samobójstwie umierać na plecach.

Czy gejsza to prostytutka

Utarło się już, że kiedy ktoś pyta nas o to kim jest gejsza, odpowiadamy, że to po prostu japońska bądź (o zgrozo!) chińska kurtyzana. Zdecydowanie mija się to z prawdą. Owszem, gejsza pochodzi z Japonii, ale na tym można poprzestać. Dziewczynka, która ma zostać gejszą jest szkolona od najmłodszych lat. Nie uczy się sztuki miłości, a gry na instrumencie, tańca, śpiewu, aby stać się kobietą sztuki, co dokładnie brzmi geiko. Aby zostać nią, będzie ją czekać mnóstwo wyrzeczeń i wiele bólu. Wykonywanie makijażu i fryzury gejszy to misterna praca. Nawet noszenie kilku warstw ciężkiego kimona jest sztuką. Któż z nas każe potrafiłby wbić się w tak niesamowicie wysokie obuwie, jakie na co dzień noszę gejsze. Dziewczę uczące się sztuki gejszy nazywana jest maiko. Będzie nią dopóki nie osiągnie perfekcji w swoich obowiązkach. Ponadto dziewczynka musi być nie tylko ładna, ale także wiedzieć w jaki sposób rozmawiać z klientami, jak towarzyszyć. Każdy klient posiada inną osobowość. Nie można rozmawiać z każdym o tym samym. Gejsza musi być więc wyedukowana i znać się na wielu dziedzinach życia. Nie wszystkich rozbawi ten sam żart. Wbrew pozorom gejsza zazwyczaj posiada kilku stałych klientów. Dzisiaj zdarza się, że gejsza posiada własną godzinę, a bycie kobietą sztuki to jej praca. Co za tym idzie wcale nie oddaje swojego ciała za pieniądze. Gejsza nie musi posiadać swojego danna. Jak zatem widać, mówić o tym, że każda gejsza to prostytutka, obrażamy ich sporą grupę. Owszem, można tak interpretować kobietę, która sprzedaje ciało, ale jednak nie jest to taka typowa kurtyzana.

Harajuku – azyl młodzieży

Tokijka dzielnica Harajuku to miejsce, w którym królują modowe indywidua. Przede wszystkim na całym świecie znana jest z tego, że spotykają się tam dani mang, anime oraz gier, którzy przebierają się za swoje ulubione postaci. To miejsce, w którym można powymieniać się spostrzeżeniami, pokazać swoje krawieckie talenty i przede wszystkim zacieśnić więzy przyjaźni. Dziś mówi się nawet o stylu Harajuku. To tam prezentuje się ciekawe modowe stroje. Zdarza się, że osoby, które tam przebywają posiadają ubrania z najwyższych półek i od najlepszych projektantów. Jednak nie umniejsza się modzie z najtańszych sklepików, która jest nietypowa i znacznie bardziej kreatywna. Na Harajuku nie ma rywalizacji. Jest po prostu prezentacja, przebywanie w gronie osób, które tak samo jak reszta interesuje się modą, szyciem ubrań, tworzeniem akcesoriów. Bardzo popularne jest stwierdzenie Harajuku Girls. W ich grono wchodzą dziewczyny i kobiety, które wolne od codzienności przybywają do tej dzielnicy przebrane w kreatywne, ekscentryczne stroje, które zostały zakupione w specjalnych sklepach albo wykonane samodzielnie. Harajuku jest miejscem rozrywki. Przede wszystkim pozwala na wyrażenie swojej osobowości za pomocą stroju, kiedy to w szkołach wszyscy posiadają te same mundurki. Zafascynowanie modą harajuku widać na przykład u wokalistki Gwen Stefani, która Harajuku girls zaprosiła do własnego teledysku. Nie ma się czemu dziwić, bo fenomen tej mody jest niesamowity.

Bardzo różnoraka moda

Moda w Japonii jest rozmaita. To naprawdę wspaniale doświadczenie wyjść na ulicę na przykład na Akihabarze albo na Harajuku. To dzielnice tokijskie, na których jest niezwykle barwnie. Nikt nie wstydzi się wyrazić swojego własnego ja za pomocą ubioru. Młodzież chce się wyróżniać, ponieważ zazwyczaj w szkole wszyscy wyglądają tak samo. W Japonii mundurki szkolne są obowiązkiem i nie wolno nikomu pojawić się w murach placówki oświatowej w zwykłym ubraniu. To chyba sprawia, że ludzie potrzebują znacznie bardziej wyrażania własnej osobowości za pomocą stroju. Na ulicach japońskich jest kolorowo. Mam na przykład osoby, które przebierają się za ulubione postacie mangowe. Możemy spotkać wspaniałe i słodkie gyaru-hime, które wyglądają jak księżniczki. Bywa, ze natkniemy się na ganguro – opalone blondyneczki z teatralnymi makijażami. Bardzo efektownie prezentują się wszystkie odłamy lolity na przykład gothic, decore czy sweet. Posiadają wspaniałe sukienki, ciekawe akcesoria. Czasem ma się wrażenie, że niektóre osoby stanęły przed swoją szafą, wybrały kilka zupełnie niepasujących do siebie rzeczy, włożyły je na siebie i wyszły na ulicę. Jednak to nasze zachodnie spojrzenie. W Japonii to zupełnie nie jest istotne. Przecież tak każdy może być sobą, nikt fałszywie nie obmówi jego stroju. Po prostu w kraju Kwitnącej Wiśni można być sobą. Nie ma znaczenia czy ma się na sobie jednocześnie różową tiulową spódnicę, trampki i gotycki gorset czy też posiada się kostium od Chanel.

Japońskie seriale animowane

Anime, bo tak nazywają się japońskie seriale, tudzież filmy pełnometrażowe, animowane cieszą się coraz większą popularnością na świecie. Owszem, wielu osobom trudno jest uwierzyć w to, że to co jest animowane nadaje się dla starszego widza. Jednak tak właśnie jest. Japończycy się nie ograniczają i łamią nasze zachodnie stereotypy. Anime posiada mnóstwo gatunków: od tych dla dzieci, komediowych po te dla dorosłych, w których mają miejsce sceny morderstw czy tez sceny erotyczne. Do anime należy podejść jak do zachodnich seriali. Po prostu to, że coś jest animowane, nie oznacza, że jest przeznaczone dla dzieci. W anime można więcej: łatwiej przedstawić dramatyczną scenę, łatwiej jest rozśmieszyć, bo można posiłkować się większą gamą min czy gestów. Zazwyczaj anime tworzone jest na podstawie mangi, ale jak najbardziej nie jest to regułą. Najbardziej popularnymi anime na świecie to na przykład „Naruto”. Jedni uważają, że to bajka dla dzieci, ale swoim własnym pociechom nie pozwoliliby tego oglądać, bo mają tam miejsce sceny przemocy. Jedni dorośli czy też starsi nastolatkowie mogą to oglądać, zaśmiewają się do łez, wzruszają, dla innych jest to zbyt banalne, bo nie potrafią przełamać w sobie tego, że płakać i śmiać się można również podczas oglądania animacji. Każdy ma własną wrażliwość, własny gust. Zanim ocenimy, obejrzyjmy chociaż jedną serię, ale weźmy coś z polecenia innej osoby. Japonia produkuje tyle samo infantylnych tytułów, co tych, które są wybitne.

Manga – japoński komiks

Japończycy słyną z tego, że to oni produkują chyba największą ilość komiksów. Komiks japoński nazywany jest mangą i posiada bardzo charakterystyczne cechy. Przede wszystkim poznać ją można po tym, że postacie są nadzwyczaj karykaturalne. Posiadają ogromne, często nadające słodki wyraz twarzy, oczy. Poza tym mają nadzwyczaj wymyślne fryzury o nienaturalnych kolorach. Postacie zazwyczaj dysponują ogromem gestów i min, a przy tym są bardzo fantazyjnie ubrane. Manga posiada wiele gatunków. Są takie jak kodomo czyli dla dzieci, shojo – dla nastoletnich dziewcząt, shounen – dla nastoletnich chłopców, seinen – dla dorosłych mężczyzn, yaoi – o podtekście homoseksualnym, magical girls – jak sama nazwa wskazuje znajduje się tam wątek czarodziejek, wróżek. Gatunków jest naprawdę mnóstwo. Oczywiście są one podzielone dodatkowo na gatunki fantasy, komediowe, dramatyczne itp. Jak się okazuje to, że komiks wygląda na książeczkę dla dzieci, wcale tak nie jest. Istnieją komiksy w gatunku hentai i echci, które kategorycznie nie są przeznaczone dla maluchów. Jednak mieszkańcu Zachodu lubią narobić rabanu i wyzwać Japończyków od zboczeńców czy pedofilii nie czytając, że na okładce napisane jest „18+”. Japonia to kraj zupełnie odległy, zatem ich obyczaje, podejście do wielu spraw jest inne. W związku z tym zanim wyrazimy niekompetentne zdanie na temat Japończyków, poznajmy ich punkt widzenia. Rzecz w tym, że oni zupełnie inaczej podchodzą do wielu spraw.

Boski wulkan Fudżi

Mieszkańcy Japonii zadziwiają na każdym kroku. Religia shintoistyczna jest niezwykle ciekawa. Przede wszystkim jest to wiara w wielu bogów. Religia wywodzi się z Japonii i raczej nie posiada zbyt wielu wiernych poza jej granicami. W skład bóstw wchodzi właśnie góra Fuji. Nazywana jest Fuji-san, co oznacza, że zwraca się do niej jak do człowieka. Góra jest płci żeńskiej i znajduje się na terenie parku narodowego. Jest miejscem wspinaczki zarówno tej turystycznej jak i religijnej. To dla shintoistów miejsce pielgrzymek, odpowiednik polskiej Jasnej Góry. Każdy wyznawca religii powinien przynajmniej raz w życiu wdrapać się na szczyt góry. Wierzy się, że góra łączy świat bogów ze światem ludzi. Góra liczy sobie 3776 metrów nad poziomem morza. Wędrówkę można rozpocząć na około 2000 metrach. Do tego momentu można podjechać samochodem czy autobusem. Dalej można wspinać się pieszo. Podłoże nie jest strome, ale jest dość nachylone. Droga przypomina przemierzanie plaży. Można zatrzymać się w schronisku, zjeść coś, przespać się. Po drodze mija się też ołtarzyki oraz świątynie. Wspinać należy się nocą. Droga zajmuje około sześciu godzin. Ważne jest to, aby wspiąć się przed brzaskiem, ponieważ cały sens wyprawy polega na obejrzeniu wschodu słońca ze szczytu. Widok jest podobno nieziemski. Poza tym to wtedy następuje oczyszczenie, namaszczenie i błogosławieństwo. Potem można podjąć zejście w dół.